Chiny Tybet Nepal Bhutan Indie

Lhasa – Shigatse

Tybet rzeczka
Tybet rzeczka
Śmieszynka
Napisane przez Śmieszynka
Dzisiaj wyruszyliśmy z Lhasy w stronę Shigatse, drugiego co do wielkości miasta Tybetu.
Wyruszyliśmy tzn. wsiedliśmy do land cruiserów, i od razu rzuciły się w oczy dwie rzeczy. Pierwsza, jedzie z nami butla z tlenem, druga nie ma pasów. Na początku wznosiliśmy się na wysokości ponad 4000 m. Droga była asfaltowa, nie najgorsza, z mnóstwem zakrętów i przepaścią po jednej stronie. Tak trochę się bałam że nie dojdziemy w jednym kawałku. Ale kto mnie zna to wie, że zazwyczaj panikuje. A w ogóle to już na samym początku popsuły się dwa jeepy. Ale nie ma tego złego, kierowcy sobie poradzili.
Na pierwszej przełęczy widoczność fatalna, na drugiej można było wsiąść na jaka i zrobić sobie zdjęcie 🙂 Na lunchu pobiegałam sobie trochę, za panem traktorzysta 🙂 Bieganie na takiej wysokości jest uwierzcie mi nie lada wyczynem.
Na trzeciej przełęczy już się rozpogodziło. Widoki cudowne. Przełęcz ta dodatkowo musiała być w jakimś sensie święta, gdyż powiewały flagi modlitewne. Postanowiłam, że tez taką powieszę. Przywiązując tą flagę do innych flag należało pomyśleć życzenie, bądź modlitwę a ona powiewając spełnia to korzystając z żywiołu wiatru. I wiecie co, zaczęłam się zastanawiać o co tu się pomodlić, i stwierdziłam że nic mi nie potrzeba. Wszystko co chce to mam. I wtedy pomyślałam o Tybetańczykach… i o ludziach którzy nie są wolni. To była modlitwa za nich.Jadać dzisiaj 360 km, miałam widoki niesamowite. Jeszcze tak naprawdę nie ma tych ośnieżonych Himalajów. Ale dziś widziałam w oddali ich przebłysk. I poczułam zew… Te ośnieżone szczyty to jest to… Tak wiem mamo i tato, ze właśnie osiwieliście:-) Ale trzeba zrobić użytek z raków. Już wiem, ze tu wrócę w trochę innym celu niż zwiedzanie.

Mapa

Elewacja

Zobacz galerię zdjęć z Tybetu na smieszynkaphoto.com